Politechnika Opolska - strona główna

Aktualności


W minioną sobotę, dzięki muzykom prowadzonym przez Przemysława Ślusarczyka, znów popłynęła muzyka - tym razem z Oławy do Brzegu. Koncertowaniem na wodzie promowali uczelnię, kulturę i zapomnianą, a przecież tradycyjnie związaną z naszym regionem żeglugę śródlądową.


Tym razem - bo był to już drugi taki rejs po Odrze – muzycy i goście zaokrętowali się na statek Oława, a wraz z nimi m.in. pani Prorektor ds. Dydaktyki Krystyna Macek-Kamińska oraz Dyrektor Chiński Instytutu Konfucjusza prof. Jiang Huijuan, która dzięki poprzedniej akcji promocyjnej "Kolej na orkiestrę czyli Opolski Ekspres Dęty" zna już opolskie z perspektywy torów, a teraz również rzeki, a więc prawdopodobnie lepiej, niż niejeden rodowity Opolanin.

Muzycy, rekrutujący się z Orkiestry Politechniki Opolskiej tym razem wystąpili w kameralnym składzie el12 Opole Politechnic Band: Mateusz Pólkowski na trąbce, Piotr Żurek na perkusji, dyrygent i pomysłodawca przedsięwzięcia - Przemysław Ślusarczyk na instrumentach klawiszowych oraz niezwykle udanie debiutująca w zespole Adriana Żyła w roli wokalistki. Zważywszy na niebezpieczeństwa, na jakie narażeni są marynarze urzeczeni syrenim śpiewem, występ tej ostatniej był sporym ryzykiem.

A trzeba wiedzieć, że słuchających marynarzy było wielu! Muzyczny statek wziął bowiem udział w popularnym festiwalu na Odrze Piana Bosmana, który zgromadził rzesze uczestników, w tym - kilkadziesiąt jednostek pływających. Ten wielki, nadbrzeżny piknik miał miejsce na Cyplu Zwierzyńca Dużego w Ścinawie Polskiej, a jedną z jego mnóstwa atrakcji - obok oczywiście wizyty naszego statku był także Konkurs w Pływaniu na Byle Czym. Niech jednak nikogo nie zwiedzie nazwa. Inwencja szkutnicza konkurentów była zadziwiająca i doprowadziła do zwodowania karety zaprzężonej w dwa rumaki stanowiska telewizyjnego Ferdka Kiepskiego, a nawet całego pływającego domu weselnego, a to przecież nie byle co!

Muzyka rozrywkowa dochodziła ze statku przez prawie cały dwu i półgodzinny rejs, umilając też śluzowanie na stopniu w Lipkach. Kiedy dopłynęliśmy już do końca niespodziewanie okazało się, że brzeg w - nomen omen - Brzegu nie sprzyja dobiciu statku i trzeba było poszukać w tamtejszej marinie lepszego miejsca. Ot, efekt dziczenia rzeki i zaniedbań, na które po drodze skarżył się nasz kapitan, miłośnik szlaków wodnych i wielki orędownik ich rewitalizacji, pan Andrzej Podgórski.

Potem jeszcze pamiątkowe zdjęcie w porcie i powrót - już lądem do Opola. Z orkiestrą po Odrze zorganizowała Sekcja Promocji i Kultury Politechniki Opolskiej oraz Przedsiębiorstwo el12 Sp. z o.o., które praktycznie w całości sfinansowało przedsięwzięcie. Organizatorzy współpracowali z Mariną w Oławie.

Gdzie znów zagrają muzycy - tego się nikt nie domyśla. Jedno jest pewne: kolejny raz nas zaskoczą, bo pasja muzyczna naszego zespołu jest niezatapialna.

 

 

L. Sterniuk-Gronek

Sekcja Promocji i Kultury